sobota, 27 sierpnia 2011

no i jesteśmy :)

Nadal trochę w to nie wierzę, ale stało się - jesteśmy w Szwecji! I mogę wreszcie (chyba pierwszy raz tak szczerze i świadomie) powiedzieć, że się z tego cieszę ;)

Ostatnie dni w Polsce były całkowicie szalone i dość stresujące... Pakowanie, załatwianie, nieoczekiwane zwroty akcji, mnóstwo szumu i przeplatających się intensywnych emocji. Po tym wszystkim potrzeba było nam chwili wytchnienia - funkcję tę idealnie spełniła podróż promem :)


Maksymalnie obładowani wtoczyliśmy się zwycięsko na prom! Dzieciaki były zachwycone - nie dość, że sam prom zrobił na nich ogromne wrażenie, to jeszcze do tego okazało się, że posiada basem z kuleczkami, kajutę z piętrowymi łóżkami i naleśniki na śniadanie! :) Dodatkowo Jaś okazał się być jedynym uczestnikiem promowego konkursu plastycznego - pierwsza nagroda od razu trafiła w jego ręce :)
No i nie można pominąć najważniejszego - płynęliśmy w doborowym towarzystwie - bez Karoliny i Kasi to nie byłoby to samo! :)

Na ulicę Szmaragdową (bo tu właśnie mieszkamy) dotarliśmy w czwartkowe popołudnie. Czekała na nas cudowna osoba - Ania, która przekazał nam klucze do naszego nowego mieszkania  oraz wspaniałą wiadomość,  że mogę mieć pracę. Był  tylko jeden warunek - muszę iść do niej w piątek (czyli następnego dnia) ;) Sama nie mogłam uwierzyć w to, że od razu się zgodziłam - jakoś chyba podświadomie zepchnęłam  na bok obawy przed samodzielną jazdą samochodem w nieznane uppsalowskie zakątki i lęk przed mówieniem po angielsku ;) Bardzo się cieszę z tej pracy i z tego, że się przełamałam!

Bóg jest niesamowity! Przygotowywał nas do tego wyjazdu troszcząc się o w każdą dziedzinę naszego życia, pomagał w praktycznych rzeczach, stawiał na naszej drodze wspaniałych ludzi, zmieniał nasze serca byśmy byli gotowi na nowe wyzwania :)

To póki co tyle , ale niebawem pojawią się uzupełnienia, ciągi bliższe i dalsze oraz może kilka zdjęć ;)

4 komentarze:

  1. jesteście niezwykli!
    serce pełne zaufania, wiary i gotowości na przygodę a niekiedy ryzyko to jest to, co pozwala Bogu odpowiadać!
    jestem pewna, że to będzie dla Was czas wielu zmian na jeszcze lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) tak się z Was cieszę! A to dopiero początek...

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo Wam dziękujemy za ciepłe słowa i wsparcie :)

    OdpowiedzUsuń