czwartek, 8 września 2011

Codzienna tęcza...

Ostatnimi dniami trochę pada... ale dzień w dzień mamy ciekawe zjawisko. Otóż codziennie po południu, gdy jesteśmy w domu, jest chwila rozpogodzenia, a za oknem widać piękną tęczę. Dokładnie na wprost naszych okien.

Kiedyś, gdy Noe z rodziną osiadł w nowym miejscu, gdy ustąpił potop, Bóg dał mu tęczę jako znak przymierza, które zawiera z Nim. Przymierza, nowego początku, bezpieczeństwa, błogosławieństwa. Nowe miejsce, nowe obszary, nowe przymierze?



Dalej poznajemy ludzi z naszej klasy międzynarodowej. :-) Dzisiaj Cypr, Izrael, Estonia, Holandia oraz Nigeria. Nasza Polska grupa jest znacząca, aby nie powiedzieć dominująca - 12 osób z 66 w klasie międzynarodowej.

Michał

P.s. Jaś też coś chciał napisać na blogu (pisownia oryginalna):

jaś polkjhuygtf oikjuhygtrf

asrewq2134567890 
mnbvcvcxzasdfghjkloiuytrewq

3 komentarze:

  1. rozumiem Jasia i krótko odpowiem:

    poiuytrewq lkjasdfgh 0192837465 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaś prosił żebym napisała: "Wujku, Jaś bardzo Ciebie lubi"

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mimowolnie się uśmiecham czytając Wasze wpisy, a także wpisy początkującego blogera. :)
    Dawajcie mi te odrobiny radości dalej!

    Jasiu!
    Ja pewnie nie rozumiem Cię tak jak mój tata, ale spróbuję.
    jafcmruapj fjcafp :D

    OdpowiedzUsuń