środa, 14 września 2011

refleksyjnie

Jeden z naszych wykładowców w ramach jakiejś dygresji rzucił ostatnio taką myśl, że kiedy mamy czas na to, by się wyciszyć, mamy szansę usłyszeć hałas panujący w naszej duszy. Pewnie nie w każdej duszy panuje hałas, ale w mojej trochę ostatnimi czasy bywało głośno ;)
Dlatego bardzo cieszę się, że tu jesteśmy. Wiem, że ten rok będzie ważnym etapem naszego życia!
Mamy czas, by skupić się trochę na sobie, posłuchać głosu swojego serca, zastanowić się nad tym jak chcemy żyć i co jest dla nas najważniejsze. Inspirujemy się, poznajemy nowych ludzi, włączamy się w różne działania społeczne, a przede wszystkim mamy czas na to, by zbliżać się do Boga i poznawać Go lepiej. To jest najcenniejsze, bo na Nim zdecydowaliśmy się budować nasze życie i wierzymy, że dzięki Niemu kiedyś na końcu naszej drogi będziemy mogli powiedzieć: "W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem,wiary ustrzegłem" (2 List do Tymoteusza 4,7)

2 komentarze:

  1. cieszymy się, że korzystacie z okazji na zatrzymanie się, pobycie sami ze sobą. to jest bardzo duża odwaga znaleźć taki azyl i trampolinę dla życia w czasie, kiedy wydaje się, że trzeba ze wszystkim się spieszyć. niech żyją czasowstrzymywacze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech Bóg zaskoczy Was tym, co odkryjecie na samym dnie Waszych serc! :)

    OdpowiedzUsuń